ZAGROŻENIA NA STRONIE?  Naprawimy to. Do tego pierwszy miesiąc opieki strony tylko za 1 zł!  Użyj kodu AUDYT2026

Trzy liczby, którymi Google ocenia szybkość strony, i co je psuje w WordPressie

24 września, 2026

Właściciel strony wpisuje adres w PageSpeed Insights, widzi czerwone 38 na 100 i zaczyna się martwić o pozycję w Google. Tymczasem ta liczba w ogóle nie jest oceną, którą Google stosuje w wynikach wyszukiwania. Google patrzy na 3 inne liczby, zbierane z wizyt prawdziwych ludzi, i bywa, że strona z wynikiem 38 ma je wszystkie na zielono.

Poniżej wyjaśniamy, czym są te 3 liczby, skąd Google je bierze i które elementy typowej strony na WordPressie psują każdą z nich. Gdy chodzi o samą naprawę krok po kroku, prowadzimy ją w ramach diagnozy i przyspieszania wolnych stron WordPress, a tu skupiamy się na tym, co naprawdę jest mierzone.

Najważniejsze wnioski w skrócie

  • Google ocenia szybkość strony 3 liczbami, czyli LCP (jak szybko pojawia się główna treść), INP (jak szybko strona reaguje na kliknięcie) i CLS (czy elementy nie skaczą podczas ładowania).
  • Wynik od 0 do 100 w PageSpeed Insights to symulacja jednego wejścia na wolnym telefonie. Ocena Google opiera się na danych z wizyt prawdziwych użytkowników z ostatnich 28 dni.
  • Poprawka zrobiona dziś pojawia się w ocenie Google stopniowo, przez około 4 tygodnie, bo tyle obejmuje okno danych.
  • W WordPressie każdą z 3 liczb psuje co innego. LCP najczęściej słaby serwer i ciężki slider na górze strony, INP nadmiar skryptów z wtyczek, a CLS obrazy bez wymiarów i spóźnione banery.

Jakie 3 liczby Google bierze pod uwagę

Google ocenia doświadczenie odwiedzających 3 wskaźnikami, które nazywa Core Web Vitals, czyli podstawowymi wskaźnikami internetowymi. Każdy mierzy inną rzecz i każdy ma swój próg, poniżej którego strona jest oceniana jako dobra.

WskaźnikCo mierzy w prostych słowachPróg dobrej ocenyCo najczęściej psuje go w WordPressie
LCP (Largest Contentful Paint)Po ilu sekundach widać największy element na ekranie, zwykle zdjęcie w nagłówku albo tytułdo 2,5 sekundywolny hosting bez pamięci podręcznej, slider na górze strony, obraz nagłówka ładowany z opóźnieniem
INP (Interaction to Next Paint)Ile czasu mija od kliknięcia do chwili, w której strona pokaże reakcjędo 200 milisekundskrypty kreatorów stron, czaty, banery cookies, kody śledzące, menu i filtry oparte na starym JavaScripcie
CLS (Cumulative Layout Shift)Jak mocno treść przeskakuje podczas ładowaniado 0,1obrazy i filmy bez podanych wymiarów, podmiana czcionek, paski i banery wstawiane po załadowaniu

(Mała uwaga: INP zastąpił w 2024 roku starszy wskaźnik FID, który mierzył tylko opóźnienie pierwszego kliknięcia.)

Próg nie dotyczy każdej wizyty z osobna. Google sprawdza, czy mieści się w nim 75. percentyl wizyt, czyli wynik, który osiąga co najmniej 3 na 4 odwiedzających. Działa to jak ocena kolejki w urzędzie, gdzie nie liczy się najszybciej obsłużony petent, tylko czas, w którym zmieściły się 3 na 4 osoby. Kilka pojedynczych wolnych wejść nie zepsuje oceny, ale jeśli co czwarty odwiedzający czeka za długo, strona wypada z zielonego pola. Telefony i komputery oceniane są osobno, a przy ruchu z telefonów to ta ocena zwykle przesądza sprawę.

Wynik 0-100 w PageSpeed Insights to nie jest ocena Google

PageSpeed Insights pokazuje na jednym ekranie 2 różne rzeczy i to z ich pomylenia bierze się większość nieporozumień. Górna część raportu to dane z wizyt prawdziwych ludzi. Dolna, z dużym kołem i liczbą od 0 do 100, to test laboratoryjny wykonany jednorazowo przez narzędzie Lighthouse.

Test laboratoryjny symuluje jedno wejście na stronę na przeciętnym telefonie przy wolnym połączeniu. Przydaje się do diagnozy, bo pokazuje, które pliki blokują ładowanie. Nie odpowiada jednak na pytanie, jak stronę widzą Twoi klienci, bo nie wie, z jakich urządzeń wchodzą, z jakich sieci korzystają i które podstrony oglądają najczęściej. Według dokumentacji PageSpeed Insights część z danymi od użytkowników obejmuje poprzednie 28 dni i pokazuje właśnie 75. percentyl.

Z tego rozróżnienia wynikają 3 praktyczne wnioski:

  • Strona z wynikiem 40 na 100 może mieć zaliczoną ocenę Core Web Vitals, a strona z wynikiem 90 może jej nie mieć. Jeśli klienci wchodzą z nowych telefonów i szybkich łączy, dane polowe wypadną lepiej niż symulacja.
  • Test laboratoryjny w ogóle nie mierzy INP, bo nikt w nim nie klika. W jego miejsce pokazuje łączny czas blokowania (Total Blocking Time), który tylko sygnalizuje ryzyko wolnych reakcji.
  • Po wdrożeniu poprawki wynik laboratoryjny zmienia się od razu, a ocena Google dopiero wtedy, gdy nowe wizyty wypełnią 28-dniowe okno. Pierwszy rzetelny odczyt po zmianie ma sens mniej więcej po miesiącu.

Klienci najczęściej przysyłają nam zrzut ekranu z czerwonym kołem i pytaniem, czy strona spada w Google. Pierwszą rzeczą, którą wtedy sprawdzamy, jest górna część raportu i raport podstawowych wskaźników w Google Search Console, bo dopiero one mówią, czy problem dotyczy prawdziwych odwiedzających.

Co zrobić, gdy PageSpeed Insights nie pokazuje danych od użytkowników

Google publikuje dane polowe tylko dla adresów, które mają wystarczająco dużo wizyt z przeglądarki Chrome. Mała strona firmowa często nie przekracza tego progu dla pojedynczych podstron, a czasem nawet dla całej domeny. Wtedy PageSpeed Insights pokazuje wynik dla całej witryny zamiast dla konkretnego adresu albo informuje, że danych brak.

Brak danych nie oznacza, że strona jest szybka. Oznacza tylko, że Google nie ma z czego jej ocenić, a Ty nie masz z czego mierzyć postępu. W takiej sytuacji zostają 2 drogi:

  • stałe testy laboratoryjne tych samych podstron, w tych samych warunkach, zapisywane co miesiąc, bo przy małym ruchu liczy się kierunek zmian,
  • pomiar u siebie, czyli lekki skrypt zbierający wskaźniki z przeglądarek odwiedzających i przesyłający je do Google Analytics. Daje on dane od prawdziwych użytkowników nawet przy małym ruchu, choć wymaga jednorazowej konfiguracji w menedżerze tagów.

Przy stronach, którymi się opiekujemy, pierwszy pomiar zawsze zapisujemy jako punkt odniesienia. Bez niego po każdej aktualizacji wtyczki zostaje tylko wrażenie, że strona działa wolniej niż kiedyś.

Co w WordPressie psuje LCP, czyli czas pojawienia się głównej treści

LCP rośnie, gdy przeglądarka musi długo czekać na serwer albo na największy obraz na górze strony. W WordPressie winny jest zwykle jeden z 4 elementów, a w wielu przypadkach 2 naraz.

Wolna odpowiedź serwera. Zanim cokolwiek się pojawi, serwer musi złożyć stronę z bazy danych. Na tanim hostingu współdzielonym i bez pamięci podręcznej strony (cache, czyli gotowej kopii strony trzymanej na serwerze) trwa to czasem ponad sekundę, czyli prawie połowę całego limitu 2,5 sekundy. Żadna optymalizacja obrazów tego nie odrobi.

Slider albo karuzela na górze strony. Wtyczki sliderów zwykle najpierw ładują własne skrypty i style, a dopiero potem pokazują pierwszy slajd. Zdjęcie, które wygląda na zwykły obraz nagłówka, pojawia się wtedy dopiero po kilku dodatkowych plikach.

Obraz nagłówka ładowany z opóźnieniem. Opóźnione ładowanie obrazów (lazy loading) ma sens dla zdjęć niżej na stronie, ale szkodzi obrazowi, który widać od razu. WordPress sam pomija w tym mechanizmie pierwszy obraz w treści, lecz wtyczki optymalizacyjne i kreatory stron potrafią to nadpisać. To samo dotyczy obrazów ustawionych jako tło w stylach, których przeglądarka nie widzi, dopóki nie wczyta arkusza CSS.

Za ciężkie zdjęcie. Zdjęcie prosto z aparatu, przeskalowane tylko w edytorze, waży kilka megabajtów. Jak je zmniejszyć bez utraty jakości, opisaliśmy w poradniku o optymalizacji zdjęć w WordPressie.

Co w WordPressie psuje INP, czyli reakcję na kliknięcie

INP rośnie, gdy przeglądarka jest zajęta wykonywaniem skryptów i nie ma kiedy odpowiedzieć na kliknięcie. Odwiedzający naciska przycisk menu, a przez pół sekundy nic się nie dzieje. Na telefonach ze słabszym procesorem ten sam skrypt wykonuje się kilka razy dłużej niż na komputerze.

Typowe źródła nadmiaru skryptów na stronach WordPress to:

  • kreatory stron, które dokładają własne biblioteki do każdej podstrony, także tam, gdzie nie ma żadnego elementu z nich zbudowanego,
  • czaty na żywo, banery zgody na cookies i wyskakujące okna, ładowane od pierwszej sekundy wizyty,
  • kody śledzące i reklamowe, zwłaszcza gdy w menedżerze tagów zebrało się kilkanaście tagów z różnych kampanii, także tych dawno zakończonych,
  • rozbudowane menu, filtry produktów i wyszukiwarki oparte na starszych bibliotekach JavaScript.

Najtrudniejsze w INP jest to, że pojedynczo każda z tych rzeczy wygląda niewinnie. Problem robi ich suma, dokładana przez lata po jednej wtyczce. W opiece nad stronami klientów widzimy to najczęściej przy stronach, które przeszły przez kilka agencji albo kilka kampanii marketingowych, bo każda zostawiła po sobie swój skrypt.

Co w WordPressie psuje CLS, czyli skaczącą treść

CLS rośnie, gdy element na stronie zmienia miejsce już po tym, jak czytelnik zaczął go oglądać. Typowa sytuacja wygląda tak, że odwiedzający chce kliknąć przycisk, w tej samej chwili nad nim pojawia się pasek z promocją i palec trafia w coś innego.

Najczęstsze przyczyny w WordPressie:

  • Obrazy, filmy i mapy bez podanych wymiarów. Przeglądarka nie wie, ile miejsca zarezerwować, więc najpierw układa tekst, a potem go przesuwa. Starsze motywy i część kreatorów wstawia obrazy bez atrybutów szerokości i wysokości.
  • Podmiana czcionek. Strona najpierw pokazuje tekst czcionką systemową, a po chwili podmienia ją na firmową, która ma inną szerokość liter. Akapity zmieniają wtedy długość i wszystko pod nimi się przesuwa.
  • Paski i banery dokładane po załadowaniu. Banery cookies, paski z promocją i powiadomienia, które wypychają treść w dół zamiast nakładać się na nią.

CLS naprawia się zwykle najtaniej z całej trójki, bo często wystarczy zarezerwować miejsce na element, który i tak się pojawi.

Jak czytać te liczby, zanim zaczniesz cokolwiek naprawiać

Kolejność ma znaczenie, bo każdy z 3 wskaźników leczy się czym innym. Zmniejszenie zdjęć nie poprawi INP, a usunięcie czatu nie poprawi LCP. Zanim cokolwiek zmienisz, sprawdź, który wskaźnik jest czerwony, dla telefonów czy komputerów i na których podstronach.

Dobrze sprawdza się taki porządek pracy:

  1. Otwórz raport podstawowych wskaźników internetowych w Google Search Console i zobacz, które grupy adresów mają ocenę słabą.
  2. W PageSpeed Insights sprawdź górną część raportu dla tych adresów, a dolną część, z listą plików, traktuj jako wskazówkę, gdzie szukać przyczyny.
  3. Zapisz stan wyjściowy i zmieniaj jedną rzecz naraz, żeby wiedzieć, co zadziałało.
  4. Ocenę Google sprawdź ponownie po około 4 tygodniach, bo wcześniej dane z nowych wizyt nie przeważą starych.

Pełną listę zabiegów przyspieszających, od hostingu i wersji PHP po czyszczenie bazy danych, zebraliśmy w przewodniku po przyspieszaniu strony WordPress. Jeśli strona była kiedyś szybka i zwalniała z miesiąca na miesiąc, przyczyny tego procesu opisuje tekst o tym, dlaczego strona WordPress zwalnia po kilku miesiącach.

Szybkość nie jest stanem, który ustawia się raz. Każda aktualizacja wtyczki, nowy baner czy kolejny kod śledzący może przesunąć jedną z 3 liczb, dlatego w naszych pakietach stałej opieki nad WordPressem pomiar wydajności wraca co miesiąc razem z aktualizacjami i kopiami zapasowymi.

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego w Google Search Console nie widzę danych o podstawowych wskaźnikach?

Raport pokazuje dane tylko dla adresów, które mają wystarczająco dużo wizyt z przeglądarki Chrome w ostatnich 28 dniach. Przy małym ruchu Google nie publikuje wyniku, więc raport zostaje pusty. Postęp mierz wtedy stałymi testami laboratoryjnymi albo własnym pomiarem przesyłanym do Google Analytics.

Po jakim czasie poprawka będzie widoczna w ocenie Google?

Wynik laboratoryjny zmienia się od razu po wdrożeniu. Ocena oparta na danych od użytkowników obejmuje 28 dni, więc nowe wizyty wypierają stare stopniowo, a pełny efekt widać po około 4 tygodniach.

Czy wtyczka cache poprawi wszystkie 3 wskaźniki?

Nie. Pamięć podręczna skraca czas odpowiedzi serwera, więc pomaga głównie LCP. Na INP i CLS wpływa w niewielkim stopniu, bo te zależą od skryptów i układu strony w przeglądarce, a nie od serwera.

Czy da się sprawdzić INP bez danych od użytkowników?

Tylko pośrednio. Test laboratoryjny nie klika w stronę, więc zamiast INP pokazuje łączny czas blokowania (Total Blocking Time). Wysoki czas blokowania to sygnał, że reakcje na kliknięcia mogą być wolne, ale nie zastępuje pomiaru na prawdziwych wizytach.

Sylwia Jasiak

Autorka: Sylwia Jasiak

Copywriterka i strateżka treści. Pisze teksty na strony firmowe, opisy usług i artykuły eksperckie tak, żeby jednocześnie sprzedawały i budowały widoczność w Google. Odpowiada za komunikację marki Avangardo, szkolenia z WordPressa oraz zarządzanie projektami.

    Zapisz się do Newslettera

    Bądź zawsze na bieżąco, gdziekolwiek jesteś. Nowinki, darmowe porady i praktyczna wiedza.

    Zainteresuje Cię także
    Jak rozpoznać fałszywy mail o wygasającej domenie albo hostingu
    13 minut czytania

    Jak rozpoznać fałszywy mail o wygasającej domenie albo hostingu

    Fałszywy mail o wygasającej domenie wygląda jak faktura i straszy windykacją. Sprawdź w 2 minuty, czy mówi prawdę, i zapisz terminy, zanim przyjdzie kolejny.
    Czytaj
    Co robi Wordfence, a czego nie zrobi żadna wtyczka bezpieczeństwa
    10 minut czytania

    Co robi Wordfence, a czego nie zrobi żadna wtyczka bezpieczeństwa

    Wordfence filtruje ruch i skanuje pliki, ale nie zrobi bezpiecznej aktualizacji, kopii poza serwerem ani reakcji w nocy. Sprawdź, gdzie kończy się wtyczka.
    Czytaj
    Krytyczna luka w WordPressie, co zobaczyliśmy na stronach klientów 24 lipca
    11 minut czytania

    Krytyczna luka w WordPressie, co zobaczyliśmy na stronach klientów 24 lipca

    17 lipca 2026 roku WordPress wydał awaryjną aktualizację bezpieczeństwa. Tydzień później, 24 lipca, zauważyliśmy na dwóch stronach naszych klientów próby wykorzystania luki, przed którą [...]
    Czytaj
    Pomoc
    techniczna

      Poproszę o pomoc

      Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i Politykę prywatności Google oraz obowiązujące Warunki korzystania z usługi.

      Doskonale!

      Zgłoszenie zostało przyjęte.
      Wkrótce się z Tobą skontaktujemy.